Powstanie ulicy Partyzantów (dawniej Bahnhofstrasse, a wcześniej Chausse nach dem Bahnhoff) ściśle łączy się z budową dworca kolejowego w Olsztynie. Wytyczona wzdłuż linii kolejowej stanowiła główną arterię komunikacyjną łączącą centrum miasta z oddanym do użytku w 1871 roku dworcem. Ulica została stosunkowo szybko zabudowana przez przedsiębiorców, którzy po pierwsze lokowali tu swój kapitał, mnożony ogromną koniunkturą mieszkaniową, po drugie sami chcieli zamieszkiwać na nowej ulicy, wśród innych zamożnych przedsiębiorców i trzecie, nowo wytyczona ulica zapewniała doskonałą komunikację i sprzyjała prowadzeniu interesów. Już w 1880 roku ulicę wybrukowano i ułożono chodniki. W 1883 roku oświetlono ją za pomocą lamp olejowych, zastąpionych w 1890 roku oświetleniem gazowym. Doskonała koniunktura mieszkaniowa spowodowana niedostatkiem mieszkań dla tysięcy osiedlających się w mieście neofitów sprawiła, że przeważały tu kamienice czynszowe.
Kamienica pod numerem 16 powstała przed 1890 rokiem. Odnajdujemy ją na planie miasta autorstwa Luckhardta z 1892 roku i Hugona Bonka z 1913 roku.
Zgodnie z danymi z książki adresowej z 1889/1890 roku właścicielem nieruchomości był Emil Elwitz (rentier), pozostałymi mieszkańcami byli Dr Gotthard Krause (chirurg), Willy Cordes (kapitan), Bronsart von Schellendorff (hrabia, podporucznik), Franz Liedig, Johann Schuenke (zwrotniczy pierwszej klasy) i Julius Rasankowski (kupiec).

Spis mieszkańców Olsztyna z 1899 wymienia sześcioro dobrze usytuowanych mieszkańców m.in. hrabiego Bronsarta von Schellendorf, rentiera Emila Elwitz i jego krewną Wilhelminę oraz chirurga Gottharda Krause i kupca Juliusa Rosanowskiego.
W latach 1903-1906 szerzej znanym z kart historii mieszkańcem kamienicy był Aleksander Heinrich Rudolph von Kluck (ur. 20 maja 1846 w Münster, Westfalia, zm. 19 października 1934 w Berlinie), pruski i niemiecki generał pułkownik, dowódca wojsk niemieckich podczas I wojny światowej. Zdobywca Brukseli w 1914, który 18 lutego 1902 objął dowództwo 37. Dywizji w Olsztynie i dwa tygodnie później (04 marca 1902) otrzymał rangę Generalleutnant (generała porucznika).

W książce adresowej 1903/1904 występują – poza właścicielem i generałem – również: Carl Reinboth (urzędnik), Dr Ernst Baege (chirurg), Dr Bruno Kuhnke (dyrektor szkoły), Alwin Schwietski (porucznik), August Diesing (palacz lokomotywy), Valentin Jatzkowski (pracownik pocztowy) i dwie wdowy Marie Weituschatis oraz Wilhelmine Stolz.
W książce adresowej 1905/1906 występują – poza właścicielem i generałem – również: Dr Ernst Baege (chirurg), Hans Kretzschmar (porucznik), Franz Kerth (asystent na stacji), Hermann Achtmann, Jakob Steiffe i August Ezich (pracownicy kolejowi), Valentin Jatzkowski (pracownik pocztowy) oraz wdowa Marie Weituschaits.
W książce adresowej z 1913/1914 roku jako właściciel figuruje Julius Arohnert (rentier). Ponadto kamienicę zamieszkują: Karl Schleenstein (porucznik), Johannes Krekschmar (kupiec), Gustaw Herrendörfer (rentier), Valentin Jatzkowski (pracownik pocztowy), Lindenau (starszy pracownik pocztowy), wdowa Duchna, Georg Peterson (majster budowlany) i Franz Karwatzki (pracownik budowlany).
Spis z 1927 roku donosi o 16 nazwiskach mieszkańców średnio usytuowanych m.in. nauczycielu, malarzu, sekretarzu, ślusarzu i rentierze. Dostrzec można, iż z biegiem czasu zmieniał się elitarny charakter mieszkańców kamienicy, a miejsce bogatszych mieszczan zajmowali niżej usytuowani mieszkańcy.
W książce adresowej z 1938 jako właścicielka figuruje Helene Erdmann (żona kupca), ponadto w kamienicy mieszkają: Max Böhm (nadleśniczy), Johann Brosch (robotnik), Montius Erdmann (kupiec), Wilhelm Grunwald (majster), Fritz Hellbracht (student), Oskar Keilson (kupiec), Johannes Klein (nauczyciel w szkole realnej), Johannes Köhler (strażnik w urzędzie), wdowa Marta Krauze, Wilhelm Lindenau (pracownik pocztowy), Germann Schied (dyrektor teatru), Günter Werner oraz Johann Zitzelsberger (ekonom).
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez najstarszych, żyjących mieszkańców kamienicy, koniec II Wojny Światowej oszczędził budynek przed ogólnie występującymi w Olsztynie plądrowaniem i niszczeniem przez żołnierzy Armii Czerwonej, bowiem umieszczony był w niej oddział żołnierzy armii wyzwoleńczej. Z relacji mieszkańców wynika, że w piwnicach kamienicy znajdowały się miejsca przetrzymywania jeńców i aresztowanych. Na ścianach jednej z piwnic znajdują się napisy pozostawione przez ich powojennych „lokatorów” (napisy to zostały odnalezione, będą zarchiwizowane i zabezpieczone).
Po II Wojnie Światowej i przejęciu nieruchomości przez Skarb Państwa, kamienica została przeznaczona na zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych osób napływających do Olsztyna.
Pierwotnie na każdej kondygnacji kamienicy (parter, piętra I-III) znajdowały się po dwa mieszkania (120m2-130m2). Mieszkania na każdej z kondygnacji zostały podzielone na dwa lokale i oddane w najem lokatorom komunalnym. Na III piętrze utworzono nawet osobny lokal składający się z jednego pomieszczenia o wielkości ok. 8-9 m2, które służyło łącznie za: pokój, kuchnię i ubikację (!). W tych makabrycznych warunkach mieszkało w latach 80-tych XX wieku dwoje starszych, schorowanych ludzi.
W 1989 roku kamienicę wpisano do rejestru zabytków pod numerem A-1860.
Z relacji mieszkańców kamienicy wynika, że jedynym istotnym remontem przeprowadzonym przez Gminę Olsztyn był remont z lat 1970-1972. Po tym okresie w kamienicy jego właściciel (Gmina Olsztyn) nie przeprowadzał żadnych remontów, tłumaczeniem każdorazowo był brak funduszy. Nie były przeprowadzane ani inwentaryzacja budynku, ani jakiekolwiek badania konserwatorskie.
Od 1984 roku lokale komunalne były sprzedawane ich najemcom. Na przełomie 2002/2003 roku udział Gminy Olsztyn był mniejszy od udziału właścicieli prywatnych. Od tego czasu właściciele prywatni, mając wreszcie możliwość decydowania o losach kamienicy, podjęli w pierwszej kolejności starania o zabezpieczenie struktury i stanu technicznego kamienicy (remont dachu, remont instalacji elektrycznej, gazowej, wodociągowej).
Walcząc o przywrócenie dawnej świetności obiektu przeprowadzone zostały długo oczekiwane badania konserwatorskie: klatki schodowej i elewacji kamienicy i inwentaryzację stolarki okiennej i drzwiowej przeprowadzone odpowiednio przez konserwatorów zabytków – Ewę Doleżyńską-Sewerniak, Piotra Supryna oraz Sylwię Hliwiadczyn. Wykazały one niezwykle zdobne, ale i głęboko zniszczone elementy architektoniczne klatki schodowej (niestety nie do odtworzenia) i zdobienia zewnętrzne (boniowanie na elewacjach szczytowych i frontowej w części parteru budynku) oraz poddane próbie rekonstrukcji stolarki okiennej i drzwiowej w całej kamienicy (która zapewne jeśli nie bezpośrednio po II Wojnie Światowej, to podczas opisanego remontu przeprowadzonego na początku lat 70-tych została całkowicie wymontowana) w oparciu o istniejące oryginalne drzwi wejściowe do kamienicy i jedno (!) zdjęcie przypuszczalnie z lat 50-tych XX wieku.
W kamienicy jeden z lokali został przekształcony w lokal użytkowy, w dwóch prowadzona jest działalność gospodarcza, siedzibę swą ma w niej Fundacja Szalony Krasnolud, pozostałe lokale budynku służą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych właścicieli i najemców (w 2020 roku mieszka 30 osób).




